Moi specjaliści ds. bezpieczeństwa w pracowni, codziennie na służbie, jeden stróżuje pod stołem, drugi przed drzwiami. Lotka zjawiła się w moim życiu pierwsza, a dokładnie w tym samym miejscu po 10 latach znalazłam Lolka.

Gdyby nie ostry wypał w piecu, w mojej ceramice dałoby się zauważyć psie kłaczki, ślad, że są zawsze przy mnie gdy pracuję. Jedna z płaskich misek na ich cześć nazywa się miska dla pieska, może do jakiegoś Waszego trafi.

Psy

15 kwietnia 2020
Copyright © 2020, kasia białek ceramika